Nowoczesna przestrzeń coworkingowa z zajętymi stanowiskami pracy
Operatorzy coworkingu

Pełne obłożenie. I co dalej? Jak coworking może zwiększać przychody, gdy biura są już wynajęte

Pełne obłożenie to dobry problem — ale nie koniec możliwości wzrostu. Godzinowe sale, budki i parkingi mogą pracować na przychód bez nowych metrów.

Dla wielu operatorów coworkingów i biur serwisowanych pełne obłożenie wydaje się biznesowym ideałem. Prywatne biura są wynajęte, stanowiska pracy mają swoich użytkowników, miesięczne członkostwa zapewniają przewidywalny przychód, a podstawowe koszty działalności są pod kontrolą.

To bardzo dobra sytuacja. Ale nie zawsze oznacza koniec możliwości wzrostu.

W praktyce pełne obłożenie może stać się również barierą. Jeśli głównym źródłem przychodu jest wynajem biurek, gabinetów i prywatnych biur, operator po osiągnięciu wysokiego obłożenia ma ograniczone pole manewru. Może podnieść ceny, otworzyć kolejną lokalizację albo wynająć dodatkową powierzchnię. Każda z tych decyzji wiąże się jednak z kosztami, ryzykiem i czasem.

Jest też inna droga: lepsze wykorzystanie zasobów, które już istnieją i mogą być rezerwowane godzinowo.

W nowoczesnym modelu flex office dalszy wzrost przychodów nie musi oznaczać większej powierzchni. Może wynikać z bardziej świadomego zarządzania salami spotkań, salami konferencyjnymi, przestrzeniami eventowymi, budkami telefonicznymi, pokojami do pracy projektowej, studiami nagrań czy miejscami parkingowymi.

To zasoby, które często są już dostępne w przestrzeni. Pytanie brzmi: czy rzeczywiście pracują na przychód?

Paradoks pełnego obłożenia

W tradycyjnym myśleniu o nieruchomościach pełne obłożenie jest jednym z najważniejszych celów. Im więcej wynajętej powierzchni, tym lepiej. W coworkingach i biurach serwisowanych ten wskaźnik również ma ogromne znaczenie, ale nie pokazuje całej prawdy o potencjale lokalizacji.

Przestrzeń może być formalnie „pełna”, a jednocześnie mieć zasoby, które przez część dnia pozostają niewykorzystane.

Sala konferencyjna może być zajęta tylko kilka godzin dziennie. Mała sala spotkań może stać wolna między rezerwacjami stałych najemców. Budka telefoniczna może być dostępna przez większość popołudnia. Miejsce parkingowe może być wolne wtedy, gdy jego użytkownik pracuje zdalnie. Przestrzeń eventowa może nie być używana poza godzinami szczytu.

Z perspektywy operatora te elementy często są traktowane jako część infrastruktury. Z perspektywy klienta mogą być jednak samodzielnym produktem.

Firma nie zawsze potrzebuje biura na rok. Czasem potrzebuje sali na trzy godziny. Freelancer nie zawsze szuka stałego biurka. Czasem potrzebuje cichego miejsca do rozmowy online. Zespół projektowy nie zawsze chce miesięcznego abonamentu. Czasem potrzebuje pokoju do pracy warsztatowej na jedno popołudnie.

Jeśli coworking potrafi obsłużyć takie potrzeby, może zwiększać przychody bez zwiększania metrażu.

Badanie Cowork Booker: problem nie jest teoretyczny

Badanie przeprowadzone przez Cowork Booker pokazuje, że rezerwacja prostej sali spotkań w dużym mieście nadal potrafi być zaskakująco trudna.

W teście przeprowadzonym w Krakowie celem było znalezienie sali dla czterech osób, z dostępnością za 48 godzin, możliwością pracy w godzinach dziennych i podstawowym wyposażeniem do spotkania. Weryfikacja objęła ponad 20 potencjalnych dostawców: coworkingi, biura, hotele i inne przestrzenie oferujące sale na godziny.

Efekt? Sam proces wyszukiwania, kontaktu z dostawcami, oczekiwania na odpowiedzi, porównywania dostępności i finalizacji rezerwacji zajął łącznie do 17 godzin, czyli około 1020 minut.

To nie znaczy, że każda rezerwacja trwa tak długo. Pokazuje jednak realny problem rynku: wiele zasobów istnieje, ale nie jest dostępnych w prostym, natychmiastowym modelu rezerwacyjnym.

W tym samym badaniu pojawiały się również duże różnice cenowe. Dla sali na kilka osób stawki zaczynały się od około 65 zł netto za godzinę, ale w przypadku niektórych ofert dochodziły do kilkuset złotych za dzień lub ponad 1000 zł netto za pełny dzień pracy w sali. Dla klienta oznacza to konieczność porównywania wielu ofert. Dla operatora – szansę, jeśli potrafi jasno pokazać dostępność, cenę i warunki rezerwacji.

Wzrost bez nowych metrów

Najprostsza droga do zwiększenia przychodów w nieruchomościach to większa powierzchnia. Więcej biur, więcej stanowisk, więcej najemców. Ale ta droga nie zawsze jest dostępna. Wymaga kapitału, negocjacji najmu, adaptacji przestrzeni i czasu.

Dlatego dla wielu operatorów ważniejsze staje się pytanie: jak zwiększyć przychód z tej samej lokalizacji?

Odpowiedź wymaga zmiany perspektywy. Coworking nie powinien być postrzegany wyłącznie jako zbiór biurek i pokoi. To zestaw zasobów, które można udostępniać w określonych przedziałach czasu.

Godzina w małej sali spotkań. Dwie godziny w budce telefonicznej. Pół dnia w sali konferencyjnej. Wieczór w przestrzeni eventowej. Miejsce parkingowe na czas spotkania.

Każdy z tych zasobów ma ograniczoną dostępność. Każdy może mieć własną cenę. Każdy może być rezerwowany osobno. I każdy może zwiększać przychód lokalizacji bez zmiany jej podstawowego modelu.

Wzrost nie zawsze polega więc na dodaniu kolejnych metrów. Czasem polega na tym, żeby każdy zasób zaczął pracować bardziej przewidywalnie.

Dlaczego samo obłożenie nie wystarcza

Wysokie obłożenie biur daje stabilność, ale może też ukrywać niewykorzystany potencjał. Operator widzi, że podstawowy model działa, więc nie zawsze analizuje, ile przychodu traci na zasobach godzinowych.

Problem polega na tym, że wiele takich zasobów nie ma osobnej strategii sprzedaży. Są dostępne, ale nie mają widocznego kalendarza. Istnieją, ale klient nie zna ich ceny. Można z nich skorzystać, ale trzeba zapytać mailowo lub telefonicznie. Zespół na miejscu wie, że sala jest wolna, ale klient zewnętrzny nie ma jak tego sprawdzić.

W efekcie zasób nie jest sprzedawany wtedy, gdy mógłby zarabiać.

To szczególnie ważne przy krótkich rezerwacjach. Klient, który chce wynająć salę na spotkanie, pokój do rozmowy albo miejsce parkingowe, nie zawsze ma czas czekać na odpowiedź. Jeśli nie widzi dostępności, ceny i prostego procesu rezerwacji, często wybierze inne miejsce.

Nie dlatego, że jest lepsze. Dlatego, że łatwiej je zarezerwować.

Coworking jako portfel zasobów godzinowych

Nowoczesny coworking można traktować jak portfel zasobów rezerwowanych w czasie. Prywatne biura i stanowiska pracy są podstawą, ale nie muszą być jedynym źródłem przychodu.

W takim portfelu mogą znaleźć się:

  • małe sale spotkań,
  • większe sale konferencyjne,
  • pokoje do pracy projektowej,
  • budki telefoniczne,
  • studia podcastowe lub nagraniowe,
  • przestrzenie eventowe,
  • sale warsztatowe,
  • miejsca parkingowe,
  • biurka lub stanowiska dostępne w krótkich przedziałach czasowych.

Każdy z tych zasobów może mieć własną dostępność, cenę, minimalny czas rezerwacji i zasady korzystania. Każdy może być oferowany stałym klientom, ale również klientom zewnętrznym.

To ważne, bo coworking nie musi rezygnować z obsługi obecnych najemców. Wręcz przeciwnie – dobrze zarządzane zasoby godzinowe mogą uporządkować korzystanie z przestrzeni. Stały klient wie, kiedy sala jest dostępna. Klient zewnętrzny widzi, co może zarezerwować. Operator ma większą kontrolę nad obłożeniem.

Sale konferencyjne jako pierwsza warstwa wzrostu

Najbardziej oczywistym zasobem godzinowym są sale konferencyjne. W wielu przestrzeniach już istnieją, są wyposażone i mają wysoką wartość dla klientów zewnętrznych. Problem polega na tym, że często nie są traktowane jak osobny produkt sprzedażowy.

Sala konferencyjna gotowa na spotkanie zespołu

Sala konferencyjna powinna mieć jasny opis: liczba miejsc, układ, wyposażenie, dostępne terminy i cena. Klient powinien szybko zrozumieć, czy dana sala odpowiada jego potrzebom i czy może ją zarezerwować w konkretnym czasie.

Dopiero wtedy sala staje się produktem, który można łatwo kupić.

Dla operatora to ważne, bo sale konferencyjne odpowiadają na potrzeby bardzo szerokiej grupy klientów. Korzystają z nich małe firmy, zespoły projektowe, trenerzy, rekruterzy, doradcy, kancelarie i firmy pracujące hybrydowo.

Nie każdy z tych klientów chce wynająć biuro. Wielu potrzebuje jedynie dobrze przygotowanej przestrzeni na konkretny czas.

Jeżeli taka rezerwacja może zostać wykonana online, bez długiej wymiany wiadomości, szansa na sprzedaż rośnie.

Małe sale spotkań i pokoje projektowe

Nie każda rezerwacja dotyczy dużej sali konferencyjnej. Często większy potencjał mają małe, elastyczne przestrzenie, które można wykorzystać na spotkanie dwóch, trzech lub czterech osób.

To mogą być pokoje do rozmów z klientami, małe sale projektowe, zamykane pokoje do pracy zespołowej albo przestrzenie do krótkich konsultacji.

Ich wartość polega na częstym wykorzystaniu. Duża sala może być potrzebna kilka razy w tygodniu. Mała sala może być rezerwowana kilka razy dziennie.

Dla klientów zewnętrznych to atrakcyjny produkt, bo odpowiada na bardzo konkretną potrzebę: „potrzebuję spokojnego miejsca na godzinę lub dwie”. Dla operatora to sposób na monetyzację przestrzeni, która często pozostaje niewidoczna w głównej ofercie.

Budki telefoniczne i ciche pokoje

W pracy hybrydowej rośnie znaczenie krótkich, prywatnych rozmów online. Freelancer, konsultant, prawnik, rekruter czy członek zespołu projektowego może potrzebować cichego miejsca nie na cały dzień, ale na konkretną rozmowę.

Budki telefoniczne i małe pokoje do rozmów mogą być w tym modelu pełnoprawnym zasobem godzinowym.

Ich zaletą jest prostota. Klient wie, po co je rezerwuje. Operator może jasno określić czas korzystania, dostępność i cenę. Rezerwacja nie wymaga skomplikowanej obsługi. Wystarczy widoczny kalendarz i jasne zasady.

To dobry przykład zasobu, który w wielu przestrzeniach już istnieje, ale nie zawsze jest traktowany jako źródło przychodu.

Przestrzenie eventowe jako większy zasób godzinowy

Przestrzeń eventowa różni się od małej sali czy budki telefonicznej, ale nadal może być zasobem rezerwowanym w czasie. Może być dostępna na kilka godzin, pół dnia, wieczór albo cały dzień.

Przestrzeń eventowa podczas warsztatu

To szczególnie ciekawy obszar, bo wydarzenia często odbywają się wtedy, gdy standardowe wykorzystanie biura spada. Wieczory, popołudnia i wybrane weekendy mogą stać się dodatkowymi przedziałami sprzedaży.

Nie każda przestrzeń coworkingowa nadaje się do wydarzeń, ale tam, gdzie jest to możliwe, warto potraktować ją jak osobny produkt. Klient powinien wiedzieć, ile osób może pomieścić przestrzeń, jakie są możliwe układy i w jakich terminach można ją zarezerwować.

W przypadku większych wydarzeń nie zawsze chodzi o pełną automatyzację każdego szczegółu. Kluczowe jest jednak to, aby przestrzeń była widoczna jako zasób, który można zarezerwować w określonym czasie.

Eventy mają jeszcze jedną zaletę. Przyciągają do lokalizacji nowych ludzi. Uczestnik wydarzenia może później zostać użytkownikiem coworkingu, klientem sali spotkań albo osobą, która poleci miejsce dalej.

Parking jako zasób rezerwowany na czas spotkania

Parking rzadko jest pierwszym tematem w strategii rozwoju coworkingu. Często traktuje się go jako techniczny dodatek. Tymczasem może być pełnoprawnym zasobem rezerwowanym godzinowo.

Dla wielu klientów dostępność miejsca parkingowego ma znaczenie. Jeśli ktoś rezerwuje salę spotkań, pokój projektowy albo przestrzeń eventową, możliwość zarezerwowania miejsca parkingowego na ten sam czas zwiększa wygodę i atrakcyjność całej oferty.

Parking może działać jako osobny produkt lub jako zasób powiązany z inną rezerwacją. Klient rezerwuje salę na trzy godziny i w tym samym czasie rezerwuje miejsce postojowe. Operator zyskuje dodatkowy przychód oraz większą przewidywalność wykorzystania parkingu.

Nie zawsze chodzi o wysoką marżę z samego miejsca parkingowego. Czasem jego wartość polega na tym, że zwiększa konwersję rezerwacji głównego zasobu.

Studia nagrań i specjalistyczne pokoje

Coraz więcej firm i niezależnych specjalistów tworzy treści: webinary, szkolenia, podcasty, materiały wideo, nagrania eksperckie. To tworzy zapotrzebowanie na mniejsze, dobrze przygotowane pomieszczenia, które można zarezerwować na konkretny czas.

Studio podcastowe, pokój do nagrań lub specjalistyczna sala online mogą być dla coworkingu dodatkowym źródłem przychodu. Nie muszą zajmować dużej powierzchni. Ich wartość wynika z konkretnego zastosowania.

Taki zasób powinien być opisany jasno: dla ilu osób, na jaki typ pracy, w jakich godzinach dostępny i w jakiej cenie. Klient nie kupuje „pokoju”. Kupuje możliwość nagrania rozmowy, przeprowadzenia webinaru albo odbycia spotkania online w lepszych warunkach.

To kolejny przykład przejścia od wynajmu powierzchni do sprzedaży konkretnego zastosowania przestrzeni.

Technologia jako warunek skalowania

Monetyzacja zasobów godzinowych brzmi prosto, ale w praktyce może zwiększyć obciążenie operatora, jeśli nie jest dobrze zorganizowana. Więcej zasobów oznacza więcej kalendarzy, więcej rezerwacji, więcej zmian terminów i większe ryzyko pomyłek.

Dlatego kluczowe znaczenie ma system rezerwacji.

Dobry system powinien pozwalać operatorowi konfigurować różne typy zasobów, określać ich dostępność, ustalać ceny godzinowe, przyjmować płatności online i automatycznie potwierdzać rezerwacje.

Powinien też ograniczać ryzyko podwójnej rezerwacji. Ten sam zasób nie może być dostępny dla dwóch klientów w tym samym czasie. To podstawowy warunek profesjonalnej sprzedaży zasobów godzinowych.

Ważna jest również elastyczność. Inaczej działa sala spotkań, inaczej budka telefoniczna, inaczej miejsce parkingowe, a inaczej przestrzeń eventowa. Każdy z tych zasobów może mieć inny czas minimalnej rezerwacji, inną cenę i inną dostępność.

Bez technologii taki model szybko staje się trudny operacyjnie. Z technologią może działać jako dodatkowa warstwa sprzedaży, która nie wymaga proporcjonalnego zwiększania pracy zespołu.

Najważniejsza zmiana: z wynajmu powierzchni do sprzedaży dostępności

W centrum tej zmiany znajduje się pojęcie dostępności. Klient nie chce wiedzieć tylko, że coworking ma salę konferencyjną. Chce wiedzieć, czy sala jest wolna w konkretnym terminie.

Nie chce ogólnej informacji, że dostępny jest parking. Chce wiedzieć, czy może zarezerwować miejsce na czas spotkania.

Nie chce pisać wiadomości z pytaniem, czy budka telefoniczna będzie wolna o 14:00. Chce zobaczyć kalendarz i zarezerwować konkretny przedział czasu.

„Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na szukaniu nowych krajobrazów, lecz na patrzeniu nowymi oczami”.

To zmienia sposób myślenia o ofercie.

Coworking nie sprzedaje już wyłącznie powierzchni. Sprzedaje dostęp do konkretnych zasobów w konkretnym czasie: sali, pokoju, stanowiska, studia, przestrzeni eventowej lub miejsca parkingowego.

Im bardziej przejrzysta jest ta dostępność, tym łatwiej zamienić ją w przychód.

Co powinien zrobić operator, który ma wysokie obłożenie?

Pierwszym krokiem nie jest natychmiastowe podnoszenie cen. Najpierw warto przeprowadzić audyt zasobów godzinowych.

Operator powinien sprawdzić:

  • które zasoby mogą być rezerwowane osobno,
  • w jakich godzinach są niewykorzystane,
  • kto mógłby z nich korzystać,
  • ile mogą kosztować,
  • czy ich udostępnienie nie pogorszy doświadczenia obecnych klientów,
  • czy można je pokazać klientom w prostym systemie rezerwacji.

Następnie warto uporządkować ofertę. Każdy zasób powinien mieć nazwę, opis, zdjęcia, cenę, dostępność i jasne zasady korzystania.

Najlepiej zacząć od najprostszych produktów: sal spotkań, sal konferencyjnych i miejsc parkingowych. Są zrozumiałe dla klientów, łatwe do wyceny i stosunkowo proste operacyjnie.

Dopiero później można rozwijać bardziej specjalistyczne zasoby, takie jak studia nagrań, pokoje projektowe czy większe przestrzenie eventowe.

Pełne biuro może zarabiać więcej

Pełne obłożenie nie musi oznaczać, że coworking osiągnął sufit przychodów. Może oznaczać, że podstawowy model działa i można zacząć budować kolejną warstwę wartości.

Dla operatorów coworkingów i biur serwisowanych to bardzo ważna zmiana. Wzrost nie musi zawsze oznaczać nowej lokalizacji, większej powierzchni albo większego zespołu sprzedaży. Czasem zaczyna się od dokładnego spojrzenia na to, co już istnieje, ale nie jest jeszcze sprzedawane w uporządkowany sposób.

Sale spotkań, sale konferencyjne, budki telefoniczne, pokoje projektowe, przestrzenie eventowe, studia i miejsca parkingowe mogą stać się źródłem dodatkowego przychodu, lepszego wykorzystania przestrzeni i większej atrakcyjności oferty.

Warunek jest prosty: muszą być potraktowane jak zasoby rezerwowane w czasie, a nie jak ogólny dodatek do biura.

Właśnie tu znajduje się jedna z największych szans dla rynku flex office. Operatorzy, którzy nauczą się sprzedawać nie tylko metry kwadratowe, ale także dostępność konkretnych zasobów w konkretnych godzinach, będą mogli rozwijać przychody nawet wtedy, gdy ich biura są już pełne.

Tomasz Lachor

Tomasz Lachor

CEO w Cowork-Booker.com

Założyciel Cowork Booker. Rozwija prop-tech, dzięki któremu przestrzenie do pracy mogą działać bliżej mieszkańców: rezerwacja, płatność i wejście bez ręcznej obsługi — tak, by lokalny cowork stał się realną częścią codziennej infrastruktury.

Popularne tagi::
  • coworking
  • sale konferencyjne
  • flex office
  • monetyzacja przestrzeni
  • operatorzy
  • prop-tech